Wpisy użytkownika KaroSmile z dnia 2 września 2012

Liczba wpisów: 102

karosmile
 

KaroSmile: `To był upalny dzień. Na początku wielka zamuła, ale potem przyjechała ekipa. Powoli się rozluźniało. Dawid przyniósł po piwie dla wszystkich, lecz ja ledwo wypiłam tylko pół. Co dziesięć, czy piętnaście minut paliłam papierosa z Pawłem i Olką. Mimo tego nałogu, byli świetni. A swatanie ich, to najlepsza rzecz, na jaką mogłam wpaść. Nie biorąc pod uwagę mojej pomysłowości tego papierosa, który zatruwał mi płuca. Ale tylko on dawał zapomnienie. Siedzieliśmy tak chyba do pierwszej w nocy. Kamil opowiadał kawały i odwalał różne popisy, Dawid upity zarywał do Marty, a ja siedziałam, rozglądając się czasem po zachmurzonym niebie oraz wpatrując się w Pawła i Olę. Pięknie razem wyglądali. Ona wtulona w jego ramiona, patrzyła się w ognisko, a on szeptał jej coś na ucho. O czymś takim tylko pomarzyć. Chciałabym siedzieć tam na ich miejscu razem z Nim. Żeby On tu teraz był i tak samo jak Paweł, mówił mi po cichu do ucha, że mnie kocha. Albo jak mnie trochę bardziej lubi. To tez by cieszyło. I aby przedtem zasłonił mi oczy, robiąc niespodziankę ze swojego przyjścia, szepcząc "A kuku Kochanie, to ja.. " Nad nami wisiały puszyste chmury, które przenikał księżyc. Dołująca myśl o Nim, nie opuszczała mnie choć na moment. Single są szczęśliwi, naprawdę umieją wypełnić tą pustkę w sobie. Zastąpić brak kogoś obecności. Lecz przewalone mają Ci, którzy są z kimś sercem. Wtedy to już nie jest tak łatwo. Nagle czyjeś dłonie zakryły mi oczy. -A kuku kochanie, to ja.. wielki pies, który Cię zaraz ugryzie za to milczenie - śmiał się Kamil - weź tak nie siedź i nie gap się ciągle w jeden punkt. -Kiedyś będę musiała przestać.. - powiedziałam i poszłam w stronę domu.

.