Wpisy użytkownika KaroSmile z dnia 25 lipca 2012

Liczba wpisów: 5

karosmile
 

KaroSmile: Siedziałam od piętnastu minut wpatrzona w jego opis.W końcu otworzyłam okienko i napisałam: -Spotkajmy się. - po co ?- szybko dostałam odpowiedź. -chcę pogadać. -gdzie kiedy? -jak Ci pasuje. -może bądź pod gimnazjum za godzinę? Przyjadę motorem i może gdzieś się przejedziemy. puszczę Ci cynka. -Będę. -to ja spadam, się wyszykować. Krótka szybka rozmowa. Ja w ogóle nie wierzyłam w to co się stało. Nie zareagowałam.Myślałam,że to wytwór mojej wyobraźni.Kilka razy przeczytałam archiwum, i wysłałam przyjaciółce. Ta za chwilę zadzwoniła podekscytowana. Ja miałam lekki ''zamuł''.Ciągle nic do mnie nie docierało. Dopiero gdy zobaczyłam jego opis ''Ogarniam z nią. ;):*'' Zrozumiałam. Zobaczyłam,że zostało mi jedynie 30 minut. Szybko wybrałam jakieś dopasowane spodnie i ładną bluzkę.Poszłam wyprostować włosy, i zrobić lekki makijaż.Nagle usłyszałam jak dzwoni mi telefon.Na wyświetlaczu pojawiło się jego imię. Przejrzałam się w lustrze.Podobałam się sobie, uznałam że jestem gotowa.Wyszłam. Nie miałam daleko.Jakieś 10 minut.Po chwili byłam na miejscu.Stał przy motorze.Wyglądał pięknie. Założył moją ulubioną koszulę,czarną w białe kratki.Do tego czarne rurki, i skejty z Nike. Włosy miał starannie ułożone.Nie zauważył mnie.Mimowolnie uśmiech nasunął mi się na usta. ''Boże...Jaki on jest piękny''pomyślałam. On się obrócił w moją stronę , zmierzył mnie od góry do dołu.''Ale ładnie wyglądasz''- powiedział. Zarumieniłam się. Pocałował mnie w polik. Pierwsz razy. Założył mi kask na głowę, ciągle mając na twarzy uśmiech. Potem założył sobie. Zbliżał się zachód słońca. Na dworze było pięknie.Ciepło, niebo mieniło się złotym i niebieskim kolorem. Byłam ciekawa ,gdzie mnie zawiezie. Wsiadł na crossa, a ja za nim.Objęłam go mocno w pasie.Ruszyliśmy.Przytuliłam się do niego...Może więcej nie będzie okazji, po tym co mu powiem. Czułam się niesamowicie.Jechaliśmy dość szybko.Zauważyłam tylko jak wjeżdżamy do miasta. Już wiedziałam gdzie jedziemy.Na tzw.Wyspę Młyńską .Uśmiechnęłam się. Kochałam to miejsce. Miałam z nim wiele wspomnień.Stanął. Zsiadł i pomógł mi, chociaż to trudne nie było. ''słodziutko wyglądasz w tym kasku'' -powiedział. Gdy do zdjęłam ,wiatr rozwiał mi włosy. Widziałam pożądanie w jego oczach. Przywiązał motor do słupa ,i poszliśmy. Siedliśmy na wielkich schodach, prowadzących do opery. Przed nami, jakaś zakochana para robiła sobie zdjęcia. Słońce zachodziło. Zauważyłam ,że na obu jest niezręcznie, więc zaczęłam. ''Posłuchaj. Jesteśmy tu po to...bym Ci coś wyznała. Ty doskonale o tym,wiesz ale..'' Przerwał mi. Przysunął się bliżej, i położył swoją głowę na moich kolanach.Zaczęłam głaskać jego delikatne włosy... Nie wierzyłam w to co się dzieje. Nie możliwe, by człowiek którego taak bardzo kocham był tak blisko mnie. Podeszła do nas młoda dziewczyna ,pytając się czy może zrobić nam kilka zdjęć,bo pięknie razem wyglądamy.ON skinął głową. Poprosiła nas byśmy ją ignorowali. Po kilku zdjęciach, on się podniósł i usiadł obok mnie . Złapał mnie za rękę, kazał wstać i usiąść mu na kolanach twarzą do niego. Tak też zrobiłam. Dziewczyna podeszła bliżej i zrobiła nam kilka zdjęć. Potem on przysunął się bliżej. Zaczął mnie całować.Zapomniałam o otaczającym mnie świecie. Całkowicie oddałam się jemu.Czułam się taka bezpieczna i szczęśliwa.Gdy skończył mnie całować,objął mnie. Byłam tak bliskiego jego. Ręką gładziłam jego głowę. Fotografka, podziękowała nam oraz, prosiła byśmy podali jej nasz e-mail a wyśle nam zdjęcia. Ja nic nie zdążyłam, powiedzieć bo on już to dawno zrobił.Ona odeszła.Robiło się ciemnej. Złapaliśmy się za rękę i poszliśmy się przejść.Cała droga w milczeniu.Ale i tak czułam się magicznie. Już nie czułam odrazy ,gdy patrzyłam na zakochane pary.Ja tego ''Najważniejszego''miałam przy sobie.Stanęliśmy na małym pomoście, patrząc na wir rzeki.Oparłam się o barierkę a on stanął za mną obejmując mnie.Czułam jego oddech na swojej szyi.Spojrzałam na duży zegar, wiszący na jednym z budynków.Wybiła 23:23 Zaniepokoiłam się...Było już późno.Spojrzałam w piękne niebo ,i zauważyłam pierwszą gwiazdkę. ''Żeby było tak zawsze''pomyślałam. Poszliśmy w stronę motoru. Znów mi założył kask, potem jak zwykle sobie. Przed jazdą , stanął na przeciwko mnie.Nasze kaski stykały się. Widziałam w jego oczętach iskierki szczęścia. Wsiadł , a ja za nim. Pojechaliśmy do domu.Wysadził mnie przy domu.Nawet nie wiedziałam, skąd wie gdzie mieszkam.Gdy zsiadłam z motoru, doszłam do wniosku,że nie powiedziałam mu tego co chcę. Już zaczęłam, gdy zamknął me usta namiętnym pocałunkiem.Potem odjechał.Siadłam na schodach przed domem.Łzy szczęścia ,obmyły me policzki.Nie wierzyłam.Nie wierzyłam po prostu.W to ,że może być lepiej niż w marzeniach.Gdy wstałam następnego ranka, na Facebooku, na jego profilu zobaczyłam nasze wspólne zdjęcia.Byłam pod wrażeniem.Były takie piękne, tyle miłości od nich biło. Po chwili zorientowałam się ,że proponuje mi status w związku .Zgodziłam się.Otowrzyłam gg. Przeczytałam wiadomość od niego.''Dziękuje Kochanie.Nie wiedziałem,że tak cudownie można spędzić czas.Kocham Cię.''.Znów się popłakałam.Bałam się,że to sen.Uszczypnęłam się. Okazało się ,jednak że to rzeczywistość.Moje życie nabrało barw, w kolorze jego oczu.//Olga

.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

karosmile
 

KaroSmile: Byliśmy razem zaledwie jeden dzień. Wczoraj spędziliśmy razem wspaniałą noc. Ja w jego objęciach,on w moich pocałunkach. Dzisiaj było jakoś inaczej. Pocałował mnie jedynie na dzień dobry i cały dzień unikał. Chciałam podejść do niego i się przytulić,bo w końcu był mój . Ale ciągle omijał mnie szerokim łukiem. Na ostatniej przerwie , wyszłam na dwór . Miałam dość. Siadłam na schodach szkoły i zaniosłam się płaczem. On siedział niedaleko mnie , otoczony dziewczynami. Nie zwrócił nawet na mnie mniejszej uwagi. Zadzwonił dzwonek ,powinnam wrócić na ostatnią lekcję ,lecz chciałam zobaczyć, czy on coś zrobi. Zrobił... Wziął za ręke, jedną lalusiowatą blondynę ,i poszli gdzieś. Czułam, jak pęka mi serce. Chwilę później spostrzegłam, że ktoś za mną stoi. Poczułam jego ciepły i silny uścisk Był to wysoki, ładny chłopak . Przytuliłam się do niego ,i płakałam do rękawa. On jedynie gładził moje włosy, czasem całując w czoło. Niespodziewanie przyszedł On. Zrobił mi awanturę, że tulę się do obcego chłopaka. Stanęłam na przeciwko niego, spojrzałam się prosto w oczy.Z moich leciały ciurkiem gorzkie,słone łzy. Wyraz jego twarzy zmienił się... Odeszłam do tyłu , i siadłam na schodach tuląc się do Łukasza. On nic nie zrobił. Widziałam,że oczy mu się zaszkliły. Ale było za późno.Usiadł obok mnie,i złapał za rękę. Natychmiast ją wyrwałam. ''Odejdź. idź do niej'' szepnęłam dławiąc się łzami. Nic nie zrobił. Odszedł. Czułam jak serce, powoli mi staje. Zostawił mnie.. Po chwili dostałam sms'a '' Kocham Cię.Przepraszam.Nie wiedziałem co robię. Dopiero magia Twoich oczu pokazała mi , kto jest dla mnie ważny'' Szybko odpisałam ''Żegnaj'' i wraz z Łukaszem wstałam. Odprowadził mnie pod salę w milczeniu. Dopiero pod drzwiami ,pocałowałam go w polik dziękując. Zauważyłam, jaki jest śliczny. `Coś się kończy a coś zaczyna` pomyślałam.//Dorota

.
 

karosmile
 
Pokaż wszystkie (2) ›