Wpisy użytkownika KaroSmile z dnia 29 października 2011

Liczba wpisów: 90

karosmile
 
KaroSmile: mimo wszystko dziękuję , że mogłam to przeżyć .
 

karosmile
 
KaroSmile: - Malutka, daj swój numer.
- 36.
- No.. I co dalej ?
- Nic . Chyba moja stopa nie wygląda na większą , co ?
 

karosmile
 
KaroSmile: -Dzwoniłem wczoraj do cb. -I co ? Odebrałam ?
 

karosmile
 
KaroSmile: - chcesz być ze mną na zawsze?
- nie. o jeden dzień dłużej.
 

karosmile
 
KaroSmile: Nie uciekaj od życia. Bo kiedy cię dogoni i zetkniesz się z twardą rzeczywistością - będzie już za późno.
 

karosmile
 
KaroSmile: Bo czasem trzeba się uśmiechnąć. Tak mimo wszystko, spróbować na nowo żyć. Przestać żyć w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnień i niespełnionych marzeń. Dać z siebie wszystko. Dla siebie i tych, którzy naszego uśmiechu są warci.
 

karosmile
 
KaroSmile: Uwielbia łamać zasady, patrzeć w niebo,Lubi wracać do wspomnień, śmiać się z niczego,jeść słodycze, słuchać myzyki,rozmawiać- najczęściej bez sensu,chodzić na spacery,Wie co znaczy nienawidzić, a potem znów kochać nie przejmuje się tym co mówią o niej inni,dąży do swojego celu, zazwyczaj jest uparta,choć stara się "być", jest tylko "obecna",uważa, że życie jest niesprawiedliwe,życie nauczyło ją, żeby nie wybiegać za bardzo w marzenia.
  • awatar Don't kill butterfly !: świetny blog ! <3 i świetny wpis !:) Zapraszam do mnie piszę opowiadanie w ramach projektu Butterfly poświeconego osobom chorym na autoagresję, myślę że warto wpaść :) Jeśli się spodoba bardzo proszę o dodanie do obserwacji :) ;*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

karosmile
 
KaroSmile: na pytanie - co tam? - odpowiem Ci różnie. zależy kim dla mnie jesteś.
 

karosmile
 
KaroSmile: " Ile razy mam powtarzać, że to tylko kolega. " Najczęściej wypowiadane zdanie w kierunku swoich mam , kiedy wchodzą na temat chłopaków .
 

karosmile
 
KaroSmile: Są takie osoby, które nic ci nie zrobiły, ale pomimo to ich nie lubisz
 

karosmile
 
KaroSmile: Jesli naprawde NIE KOCHASZ, powiedz Nie i NIE BAW SIE....
 

karosmile
 
KaroSmile: niektórzy zastanawiają się czemu ludzie decydują się na związki na odległość. nie dlatego, że nie potrafią mieć kogoś przy sobie, ale dlatego że znajdują swoją "połówkę" w taki a nie inny sposób. wspólne rozmowy prowadzą do wielu rzeczy. czasem okazuje się, że "uzależniamy się" od drugiej osoby, z którą nawet nie mamy kontaktu fizycznego przez zwykły uścisk. moim zdaniem prawda jest taka, że nie tylko miłość, którą mamy przy sobie daje nam szczęście. a może ten mały ktoś będzie kimś wiernym, kto nie skrzywdzi?